Co będzie widać na nocnym niebie w kwietniu 2022? Prezentujemy kalendarz zjawisk astronomicznych na ten miesiąc. Wiemy, kim była matka, która zginęła z synem na Bałtyku.
To 19. pod względem wielkości gwiazdozbiór na niebie. Zajmuje obszar 722 stopni kwadratowych, a jego najjaśniejszą gwiazdą jest Alpheratz (Sirrah). Andromeda to konstelacja duża i wyrazista - łatwo ją zauważyć na niebie. Najciekawszym obiektem w niej jest Galaktyka Andromedy, leżąca około 2,5 miliona lat świetlnych od Ziemi.
Starlinki przeleciały nad Hiszpanią. Niebo nad Hiszpanią w poniedziałek przeciął "kosmiczny pociąg". Formę jasnej, przerywanej linii przyjęła grupa satelitów Starlink, które wysłała
Spojrzenie w styczniowe niebo 2023. Od stycznia do Trzech Króli dni patrzają: jak te dni, takie miesiące bywają. Czekają nas w tym miesiącu na niebie i Ziemi zjawiska okresowe i niespodziewane. Tych drugich, najciekawszych, związanych najczęściej ze zmienną aktywnością Słońca, nie można precyzyjnie przewidzieć.
Jak najbardziej tak. Wszystko zależy od dwóch czynników. Po pierwsze widoczność Księżyca w dzień zależy przede wszystkim od pogody. Kiedy mamy zachmurzone niebo, niestety nic na niebie poza chmurami nie zobaczymy. Żeby zobaczyć Księżyc, niebo musi być bezchmurne (w najgorszym przypadku może być kilka chmurek na niebie).
Dla porównania, położony na południowej półkuli nieba gwiazdozbiór Koziorożca ma powierzchnię ok. 414 stopni kwadratowych, co daje mu czterdziestą pozycję wśród wszystkich konstelacji. Z kolei gwiazdozbiór Wodnika, inna z 12 konstelacji zodiakalnych, ma powierzchnię ok. 980 stopni kwadratowych i znajduje się na dziesiątej pozycji.
. Co jakiś czas w sieci pojawiają się nagrania tajemnicze zjawisk, które zostały uchwycone przez przypadkowe osoby. Zobaczcie, co wydarzyło się nad Rzeszowem! 15 lipca 2022 roku na Twitterze Twoja Pogoda ukazało się bardzo tajemnicze nagranie, które pochodzi z okolic Rzeszowa. Co na nim widać?Tajemnicze nagranie z RzeszowaWideo uwiecznione przez z czytelnika imieniem Bruno pokazuje coś, co wygląda jak zachodzące słońce. Jednak nim nie jest. Ogromna złota kula wisząca na niebie zaniepokoiła mężczyznę, który postanowił uwiecznić nietypowy fenomenu doszło miniony czwartek, 14 lipca 2022. Mężczyźnie udało się uwiecznić na zachodnim niebie dwa słońca. Jednak tylko jedno z nich jest prawdziwe Dwa słońca nad Rzeszowem. Jak na planecie Tatooine w "Gwiezdnych Wojnach". Bruno Lipiński - czytamy w opisie. Spadające na ziemię krople deszczu, na które padły promienie słoneczne, zadziałały niczym ekran nie tylko powiększający, ale też zniekształcający obraz Słońca. - tłumaczy Twoja Pogoda. Tymczasem tuż przed śmiercią generała Sulejmaniego i zaostrzeniem się sytuacji politycznej na bliskim wschodzie na irańskim niebie ukazały się gigantyczne diabelskie rogi. Zobacz, jak wyglądały!
Kategorie: WenusplanetaUkład Słonecznyciekawostkiobserwacje niebaastronomia Ludzie bardzo rzadko ostatnio patrzą w niebo, a dzieją się tam bardzo ciekawe rzeczy. Jeśli ktoś spojrzy jednak do góry, to z pewnością zobaczy bardzo jasną gwiazdę. Nie, to nie jest Nibiru, to Wenus. Zwykle obserwacje planety Wenus są możliwe zaraz po wschodzie słońca i chwilę przed zachodem. To właśnie z tego powodu Wenus bywa nazywana gwiazdą zaranną. Druga planeta Układu Słonecznego, którą jest Wenus, jest widoczna z Ziemi jako bardzo jasny punkt. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że to ciało niebieskie można obserwować w różnych fazach tak jak Księżyc. Dzieje się tak dlatego, że Wenus to planeta wewnętrzna z ounktu widzenia Ziemi. Wenus to trzecie po Słońcu i Księżycu ciało niebieskie, pod względem jasności. Planeta ta jest na tyle jasna, że można ją obserwować nawet w ciągu dnia, ale tylko wtedy kiedy Słońce znajduje się nieco nad horyzontem. W obecnej konfiguracji Wenus znajduje się bardzo wysoko. Pod koniec lutego można ją było z łatwością zlokalizować jako najjaśniejszy punkt na niebie świecący koło Księżyca. Taką spektakularnie jasną Wenus będzie można zobaczyć na wieczornym niebie aż do wiosny. Ocena: 27655 odsłon
Oprócz Saturna w tych dniach możemy na niebie obserwować wszystkie planety Układu Słonecznego widoczne gołym okiem. Jowisz widoczny jest krótko po zachodzie Słońca nad zachodnim horyzontem. Zaś na porannym niebie przed wschodem Słońca odnajdujemy bardzo jasną Wenus i słabszego Marsa. Do nich na kilka następnych dni dołączył Merkury. Długość dnia i nocy W lutym dni stają się zauważalnie dłuższe w porównaniu do okresu około przesilenia zimowego, niemniej jednak noc ciągle dominuje. Systematycznie rosnąca wysokość Słońca nad horyzontem podczas dziennej wędrówki po niebie sprawia, że podczas bezchmurnej pogody odczuwamy już ciepło promieni słonecznych. Na początku lutego br. w Cieszynie Słońce wschodziło o godzinie 7:18 i zachodziło o godzinie 16:40, dzień trwał 9 godzin i 22 minut. 28 lutego br. z Dzienną Gwiazdą witać się będziemy o godzinie 6:30 a żegnać o 17:25, dzień trwać będzie 10 godzin i 35 minut. Pod koniec miesiąca dzień wydłuży się o godzinę i pół w porównaniu do początku lutego. Jowisz na wieczornym niebie W najbliższych dniach z wieczornego nieba zniknie Jowisz w łunie zachodzącego Słońca, by wiosną wyłonić się na porannym niebie. Kończy tak wieczorny „festiwal planet” trwający od późnej jesieni. Teraz jeszcze przez kilka najbliższych dni Jowisza widać na pierwszy rzut gołym okiem nisko nad zachodnim horyzontem. Wypatrzeć go można kilka minut po zachodzie Słońca. Z każdą jednak chwilą planeta będzie coraz niżej nad horyzontem i w przybliżeniu godzinę po zachodzie Słońca zanurza się pod horyzont. Ponieważ Jowisz znajduje się nisko nad horyzontem, do obserwacji potrzebny jest otwarty teren, bez przeszkód. Słońce na naszych terenach zachodzi około godziny 17:00 u nas obowiązującego czasu środkowoeuropejskiego. Jeżeli dopisze pogoda i będzie bezchmurne niebo, obserwować go możemy do około godziny 18:00. Trójka planet na porannym niebie Na porannym niebie błyszczy Wenus, odgrywając rolę Jutrzenki, czyli „gwiazdy porannej”, kiedy to zwiastuje wschód Słońca. Od kilku dni osiągnęła maksimum swej jasności i nie można jej przeoczyć na tle zorzy poranka w kierunku południowo-wschodnim. Wenus towarzyszą dwie dalsze planety. Widoczny przez cały miesiąc czerwonawy Mars znajduje się w prawo pod Wenus i jest najsłabszy z trójki planet. Natomiast w lewo od lśniącej Wenus i najniżej nad horyzontem znajduje się Merkury. Wzajemne położenie planet nad południowo-wschodnim horyzontem przez najbliższe dni około godziny 6:05 pokazuje nam dołączona mapka nieba. Na dołączonej mapce oznaczone są dwie gwiazdy: Altair – najjaśniejsza gwiazda w gwiazdozbiorze Orła i Antares – najjaśniejsza gwiazda w gwiazdozbiorze Skorpiona. Gołym okiem planety zawsze łatwo rozróżnimy, ponieważ w przeciwieństwie do gwiazd nie migocą (mrugają) na niebie. Jutro (13 lutego br.) Słońce na naszych terenach wschodzi około godziny 7:00. Wenus pojawia się nad horyzontem w przybliżeniu dwie godziny przed wschodem Dziennej Gwiazdy. Mars pół godziny później a Merkury poprzedza wschód Słońca prawie o godzinę. Merkury i Mars znikają w łunie wschodzącego Słońca około godziny 6:30. Wenus jest widoczna nawet kilka minut po wschodzie naszej Dziennej Gwiazdy. Do obserwacji porannych planet potrzebna nam jest dobra pogoda: bezchmurne niebo i przejrzyste, czyste powietrze nad horyzontem. Mars i Merkury znajdują się nisko nad horyzontem, dlatego warto wybrać takie miejsce obserwacyjne, z którego południowo-wschodnia strona horyzontu jest odsłonięta. Tagi: Planety Komentarze Czytaj również
W te wakacje znów mamy szansę ujrzeć szereg planet, nawet kilka jednej nocy Tego lata, już po północy, na niebie widoczne będą największe planety naszego układu – Jowisz i Saturn Tradycyjnie w sierpniu towarzyszyć nam będą też spadające gwiazdy, czyli Perseidy Gdzie i kiedy wypatrywać Trójkąta Letniego? Gdy tylko o zmierzchu zaczyna być ciemno, kierujmy wzrok nad wschodni horyzont Latem możemy też poszukać na niebie wstęgi naszej Galaktyki, Drogi Mlecznej Choć chmury zwykle są zmorą zarówno zawodowych, jak i amatorskich obserwatorów nieba, jest pewien wyjątek: obłoki srebrzyste. W Polsce okres ich dobrej widoczności rozpoczął się już w maju Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Jak to jest z tymi nocami? Nie oszukujmy się – mimo wszystko latem w Polsce w nocy nadal jest ciemno, nie poczujemy się więc jak za kołem podbiegunowym, gdzie Słońce przez długi czas po prostu nie zachodzi. Mimo to widać gołym okiem, że w tym czasie niebo jest jaśniejsze niż przez resztę roku, a w okolicach przesilenia letniego wieczór szybko przechodzi w świt. Są to tak zwane białe noce – ale astronomiczne, w odróżnieniu od tych dużo jaśniejszych, cywilnych, które w naszym kraju po prostu nie występują. Na niebie wciąż widać wtedy wiele gwiazd, jednak tych świecących najsłabiej nie zobaczymy. Kiedy mówimy o białych nocach astronomicznych? To zależy od miejsca obserwacji. Na szerokości geograficznej Warszawy zaczynają się już około 21 maja, kończą się natomiast po 23 lipca. Z kolei dla miejscowości leżących na szerokości Krakowa to okres między 2 czerwca a mniej więcej 18 lipca. Im dalej na północ, tym bardziej białe noce astronomiczne przypominają te prawdziwe. W okolicy Jastrzębiej Góry występują (nawet do około tygodnia przed i tygodnia po przesileniu letnim, które w tym roku wypada 21 czerwca) białe noce żeglarskie. Słońce chowa się wówczas pod horyzontem jeszcze płycej, przez co niebo wydaje się być z lekka rozświetlone przez całą noc. Aby to dostrzec, musimy oddalić się od świateł miast, co może nie być takie proste. Zdjęcia początków Wszechświata. Polski udział w niezwykłej publikacji Najdłuższy dzień w roku noc kupały, Noc Świętojańska, Sobótka – to słowiańskie (i nie tylko) święto obchodzone w dzień (i noc) letniego przesilenia Słońca na półkuli północnej, czyli w okolicach 21 czerwca. Kościół katolicki z początku walczył z tego rodzaju obrządkami, szybko jednak z tego zrezygnował i próbował połączyć Nocy Kupały z tradycjami chrześcijańskimi – stąd zrodziła się Wigilia św. Jana lub po prostu Noc Świętojańska, obchodzona z 23 na 24 czerwca dla upamiętnienia postaci Jana Chrzciciela. Nie udało się jednak całkiem zatrzeć pogańskich tradycji – i tak każdego roku w Anglii 21 czerwca w pobliże Stonehenge wciąż zjeżdżają się druidzi, a wraz z nimi tysiące turystów. W Polsce istnieje słynna tradycja Wianków, a w Krakowie świętowanie Sobótki odbywa się na Kopcu Kraka w Krakowie. Wschód Słońca ponad Stonehenge, 21 czerwca 2005 r. zdj. Andrew Dunn W tym dniu w Krakowie Słońce wschodzi już o godzinie 4:30, a zachodzi tuż przed 21. Najdłuższy dzień roku trwa tam zatem aż 16 godzin i 23 minuty. Dla porównania najkrótszy dzień w roku (dzień przesilenia zimowego) trwa tylko około 8 godzin. Jeśli chcemy, aby dzień był jeszcze dłuższy, możemy udać się nad Bałtyk. W okolicach Jastrzębiej Góry najdalej wysuniętego na północ miejsca w Polsce, w dniu przesilenia letniego Słońce wschodzi około godziny 4, a zachodzi dopiero po 21:30. Czuć tam, że Skandynawia jest naprawdę blisko... Miesiąc bez snu, ciąża na zakładkę, porody samców. Matki i ojcowie świata zwierząt Planety i meteoryty W te wakacje znów mamy szansę ujrzeć szereg planet, nawet kilka jednej nocy. Początek astronomicznego lata to złe warunki do wieczornych obserwacji trudnego do dostrzeżenia, bo podążającego zawsze blisko Słońca i ginącego teraz w jego promieniach Merkurego. Pod koniec czerwca i w pierwszych tygodniach lipca szukajmy go nisko na porannym niebie, przed wschodem Słońca (niestety, wymaga to wczesnej pobudki). Dużo łatwiej natomiast będzie zobaczyć Wenus. W czerwcu i przez resztę lata świeci po zachodzie Słońca. Nazywany jest gwiazdą wieczorną i pojawia się nad zachodnim horyzontem. Początkowo około godziny 21, a z upływem dni coraz wcześniej – w sierpniu już około 20. Foto: Stellarium Wenus i Mars po zachodzie Słońca widziane w pierwszym tygodniu lipca z okolic Warszawy Foto: Stellarium Lipcowa koniunkcja Wenus z Marsem i Księżycem widziana po godzinie 21 z okolic Warszawy Wieczorami mamy również okazję podziwiać Marsa. W czerwcu tę spokojnie świecącą wyraźnie czerwonawą planetę możemy odnaleźć w granicach letniego, słabo widocznego gwiazdozbioru Raka. W lipcu i sierpniu – w granicach bardziej znanego i lepiej widocznego gwiazdozbioru Lwa. Wtedy jednak będzie już powoli ginął w blasku zachodzącego Słońca. Co ciekawe, przez dużą część lata Mars trzyma się blisko Wenus. 12 lipca około godziny 21:30 obie planety znajdą się w koniunkcji, bardzo blisko siebie – oddalone o mniej więcej średnicę Księżyca w pełni. Wenus będzie wtedy dużo jaśniejsza niż Mars. W tym roku dodatkowo potowarzyszy im (nieco powyżej) sierp Księżyca tuż po nowiu. Foto: Stellarium Jowisz i Saturn w lipcu po północy Tego lata jeszcze później, już po północy, na niebie widoczne będą największe planety naszego układu – Jowisz i Saturn. Szukajmy ich w granicach zodiakalnych konstelacji Wodnika i Koziorożca. 2 sierpnia Saturn znajdzie się w opozycji, co oznacza, że będzie świecił dokładnie po przeciwnej stronie nieba niż Słońce, wysoko ponad horyzontem. Gdy planeta znajduje się w opozycji, jej odległość od Ziemi jest najmniejsza z możliwych, przez co świeci bardzo jasno. To wyjątkowo dogodne warunki do obserwacji Saturna, skorzystajmy z nich! Skoro już mowa o sierpniu, także wtedy (11 VIII o godzinie 20:30) czeka nas ciekawa koniunkcja „młodego” sierpa Księżyca z Wenus, niedługo po zachodzie Słońca nad zachodnim horyzontem. A 21 sierpnia po północy Księżyc (tym razem bliski pełni) zbliży się na odległość równą swojej średnicy do jasnego Saturna. Foto: Stellarium Sierpniowa koniunkcja Księżyca z Saturnem widziana z okolic Krakowa Tradycyjnie w sierpniu towarzyszyć nam będą też spadające gwiazdy, czyli Perseidy. Obecność tego roju meteorów związana jest z kometą Swift–Tuttle, która stopniowo „paruje” po zbliżeniu się do Słońca, co powoduje powstanie chmury małych, skalnych cząstek – meteoroidów. Ziemia, orbitując wokół Słońca, przecina ją co roku. Wówczas te drobne ciała wpadają z dużą prędkością w atmosferę, a my widzimy nocą (przy sprzyjającej pogodzie) setki „spadających gwiazd”, czyli meteorów. W przypadku tego słynnego roju można ich zliczyć nawet kilkadziesiąt na godzinę! Maksimum roju przypada na noc z 12 na 13 sierpnia, ale wypatrujmy ich też kilka dni wcześniej i później. Pamiętajmy, że meteory będą zdawały się „promieniować” z okolic konstelacji Perseusza (jest to tzw. radiant roju). Co ważne, w tym roku nie będzie nam przeszkadzał Księżyc. Perseidy to nie jedyny typowy dla lata rój meteorów. Wcześniej, między 22 czerwca a 2 lipca (z maksimum 28 czerwca), możemy spróbować policzyć na niebie dość jasne meteory należące do roju Bootydów. Ich radiant znajduje się w konstelacji Wolarza. Kolejnym rojem letnich meteorów o stosunkowo wysokiej aktywności są południowe delta Akwarydy, możliwe do obserwacji od 12 lipca do około 19 sierpnia, z radiantem w gwiazdozbiorze Wodnika. Dyrektor Centrum Nauki Kopernik: nauka nigdy nie miała i nie ma charakteru narodowego Gwiazdy i… galaktyka To, ile zobaczymy tego lata gwiazd, zależeć będzie w dużej mierze od naszej odległości od jasnych miast i (jak już wspomnieliśmy) bieguna północnego. Przez sam fakt istnienia białych nocy wiele słabszych gwiazdozbiorów możemy przegapić. Jest jednak coś, co każdy obserwator letniego nieba powinien móc dostrzec nawet w samym środku miasta – to Trójkąt Letni. Wbrew pozorom nie jest to gwiazdozbiór, a asteryzm – wzór utworzony przez określone gwiazdy, niezaliczany jednak do żadnego z 88 oficjalnie uznanych gwiazdozbiorów pokrywających niebo. Trójkąt Letni składa się z trzech bardzo jasnych gwiazd, które na naszej półkuli widnieją na niebie aż do jesieni. To Altair w gwiazdozbiorze Orła, Deneb w gwiazdozbiorze Łabędzia i Wega w konstelacji Lutni. Wszystkie te gwiazdy świecą biało-niebieskim światłem. Trójkąt ten wspominany jest już w chińskich legendach sprzed 2600 lat. Wega (Alpha Lyrae) jest najjaśniejszą z nich, a przy okazji to piątą pod względem jasności gwiazda nocnego nieba widocznego z Ziemi. Znajduje się w odległości zaledwie 25 lat świetlnych od nas. To właśnie ona pojawia się w słynnej powieści C. Sagana „Kontakt” (oraz w filmie z 1997 roku pod tym samym tytułem). Co ciekawe, dawniej (12 000 Wega była dla Ziemi Gwiazdą Polarną i stanie się nią ponownie – na skutek precesji osi ziemskiej – około roku 14 000. Pod względem fizycznym jest to gwiazda ciągu głównego, blisko dwa razy gorętsza od Słońca i 40 razy od niego jaśniejsza. Obraca się wokół swojej osi z bardzo dużą prędkością, przez co jest silnie spłaszczona na biegunach i wybrzuszona w okolicach równikowych. Deneb (Alpha Cygni) leży znacznie dalej od nas niż Wega, bo w odległości aż 2615 lat świetlnych. To najjaśniejsza gwiazda konstelacji Łabędzia, choć nam wydaje się najsłabszą z Trójkąta Letniego, właśnie ze względu na odległość. W rzeczywistości Deneb może być nawet do 200 tysięcy razy jaśniejszy od Słońca, a gdyby znalazł tak blisko nas jak Wega, byłby kilkadziesiąt razy od niej jaśniejszy, rzucając na Ziemię własne cienie. Jest tak zwanym nadolbrzymem, gwiazdą 200 razy większą od Słońca. Umieszczony w jego miejscu w Układzie Słonecznym, wypełniałby go aż po orbitę Ziemi. Ze względu na precesję osi Ziemi Deneb stanie się „już niebawem” (około 9800 roku) kolejną, obok Wegi i Polaris, Gwiazdą Polarną. Altair (Alpha Aquilae) w Orle to 12 pod względem jasności gwiazda na niebie – biały karzeł ciągu głównego, około 11 razy jaśniejszy od Słońca i blisko dwa razy od niego większy. Ma bardzo dużą prędkość obrotową, przez co jego bieguny są również silnie spłaszczone. Wykazuje także nieznaczne zmiany jasności, przez co kwalifikuje się go jako gwiazdę zmienną typu Delta Scuti. Foto: A. Fujii / NASA, ESA Obraz obszaru nieba, w którym znajduje się asteryzm „Letniego Trójkąta”, składającego się z trzech jasnych gwiazd: Wega (u góry po lewej), Altair (na dole pośrodku) i Deneb (po lewej, blisko ramki) Gdzie i kiedy wypatrywać Trójkąta Letniego? Gdy tylko o zmierzchu zaczyna być ciemno, kierujmy wzrok nad wschodni horyzont. Trudno go przeoczyć, bo jego gwiazdy zwykle pojawiają się po zachodzie Słońca jako pierwsze. Latem możemy też poszukać na niebie wstęgi naszej Galaktyki, Drogi Mlecznej. Widać ją wzdłuż krawędzi dysku, patrząc z jej wnętrza, bowiem Ziemia wraz z całym Układem Słonecznym znajduje się blisko płaszczyzny dysku Galaktyki i zarazem w pobliżu jego skraju. Jasna poświata złożona z milionów gwiazd będzie jednak możliwa do obserwacji tylko z dala od miejskich świateł, na ciemnym tle, najlepiej na południu Polski. Droga Mleczna ciągnie się przez wiele różnych gwiazdozbiorów, zahaczając o Trójkąt Letni (Łabędzia i Orła), ale także Kasjopeję, Strzelca czy Skorpiona. Warto dodać, że patrząc właśnie w kierunku tego ostatniego, spoglądamy tak naprawdę ku centrum Drogi Mlecznej, które znajduje się w odległości około 28 tysięcy lat świetlnych od Ziemi i zawiera supermasywną czarną dziurę. Oczywiście nie możemy jej bezpośrednio zobaczyć, między innymi ze względu na duże ilości towarzyszącego jej gazu i pyłu. Foto: Stellarium Trzy najjaśniejsze gwiazdy składające się na Trójkąt letni Obłoki srebrzyste Co jeszcze można zobaczyć na wakacyjnym niebie? Choć chmury zwykle są zmorą zarówno zawodowych, jak i amatorskich obserwatorów nieba, jest pewien wyjątek: obłoki srebrzyste. W Polsce okres ich dobrej widoczności rozpoczął się już w maju. Są to stosunkowo rzadkie chmury występujące wysoko, bo aż w mezosferze (do wysokości 85 km nad Ziemią, co czyni je najwyższymi chmurami obserwowanymi z powierzchni). Tworzą je drobiny materii międzygwiazdowej, w tym tej pochodzącej ze spalonych meteorów. Osadza się na nich para wodna z atmosfery, która zamarzając, tworzy niewielkie kryształki lodu. Chmury te najłatwiej dostrzec niedługo (1,5 do 2 godzin) po zachodzie Słońca lub przed jego wschodem, nad północnym horyzontem. W odróżnieniu od zwykłych chmur nawet po zmierzchu obłoki srebrzyste (jak sama nazwa wskazuje) jasno świecą, połyskując światłem płytko schowanego pod horyzontem Słońca, odbitego od kryształków lodu. Najlepiej szukać ich na północnych szerokościach geograficznych – im dalej, tym większa szansa na ich złapanie. Foto: © Creative Commons Obłoki srebrzyste nad polem maków w Koźminie Wielkopolskim, zdj. Szymon Glinkowski / Każdy z nas może szukać na niebie odległych gwiazd – dlatego wykorzystajmy nadchodzące letnie noce, aby się nimi zachwycić. Artykuł ukazał się we współpracy z Popularization Gate, Knowledge Trasfer Gate i Social Engagement Gate w ramach Programu Strategicznego Inicjatywa Doskonałości w Uniwersytecie Jagiellońskim
W czwartek 12 lutego odbyły się zajęcia plastyczne dla dzieci i rodziców pt. „Co widać na niebie?”. Na zajęciach dzieciaki wraz z opiekunami odkrywały co takiego można zauważyć, wpatrując się w niebo. Było to ostatnie spotkanie z Szakirą (Sukriye Sermet), która od kilku tygodni odwiedzała nasz klub w czwartki, tworząc z dziećmi i dorosłymi kreatywne i niezapomniane prace. Szakira – pozdrawiamy i czekamy, na Twój powrót! 🙂
co widać na niebie