Ziołomiód z kwiatu czarnego bzu polecany jest przy przeziębieniach. Czarny bez działa napotnie, przeciwgorączkowo, przeciwzapalnie. Oczyszcza krew i błony śluzowe. Rozrzedza katar. Ma działanie przeciwkaszlowe, ułatwia odkrztuszanie. Wzmacnia odporność, uszczelnia i wzmacnia naczynia krwionośne, poprawia krążenie krwi, polecany Syrop z KWIATÓW CZARNEGO BZU wyciąg 43% z kwiatu bzu 250 ml naturalny. od Super Sprzedawcy. 20, 90 zł. 29,89 zł z dostawą. Produkt: Syrop The Jar 250 ml kwiat bzu. dostawa dzisiaj do 10 miast. 16 osób kupiło. dodaj do koszyka. Ocet robiony z gniecionych jabłek bez żadnych dodatków chemicznych z dużym dodatkiem kwiatu czarnego bzu zbieranego z dala od dróg i zabudowań. Jako że jest to produkt naturalny i niepasteryzowany może wytrącić się osad lub na powierzchni powstać tzw, matka octowa, nie zmienia to w żaden sposób wartości produktu. 11:00 - 20:00. Sobota. 11:00 - 20:00. Niedziela. 11:00 - 20:00. 1,99 zł. Sprawdź menu Pijalnia Ziół Dary Natury w mieście Warszawa i zamów online na Pyszne.pl. Śledź swoje zamówienie z Food Tracker® i ciesz się ulubionym jedzeniem z dostawą! Czarny bez jest bogaty w przeciwutleniacze, witaminy oraz błonnik. Pozytywnie działa nie tylko na nasz układ odpornościowy, ale także pracę serca. Picie herbaty z suszonego czarnego bzu może pomóc w leczeniu zaparć. Niestety, nie każdy może sięgać po tę roślinę. Poniżej przedstawiamy najważniejsze przeciwwskazania. Omlet z kwiatem czarnego bzu to wyjątkowe danie, które zachwyci Twoje podniebienie subtelnym smakiem letniego kwiatostanu Dostępność: Tylko po kontakcie telefonicznym (+48) 601 860 972 . Dzień dobry, Jak pewnie wiecie, w Małopolsce wszystko dzieje się dużo szybciej. Szybciej taje śnieg, szybciej kwitną róże, szybciej zakwitają i przekwitają bzy. Teraz na przykład na Plantach znajdziecie lipy, na których w jednym momencie są pączki kwiatowe, kwiaty i zielone orzeszki. Okolice Krakowa stoją bzem czarnym. Kilka dni temu jednak do domu moich Rodziców zawitał prezent: oranżada z kwiatów bzu (niektórzy mówią, że to „szampan” bzowy, bo bąbelkuje całkiem jak szampan), przygotowana przez Panią Zosię, farmaceutkę z sąsiedniego miasteczka. Pani Zosia zawsze dba, żeby w aptece była wystawa świeżych, sezonowych ziół, kocha naturę i robi sama wiele przetworów. Oranżadę miałam okazję skosztować dopiero po weselu przyjaciółki i jest pyszna! Przypomina nieco w smaku i „bąbelkowatości” klasyczne piwo imbirowe (przypominam tutaj, że to nazwa tradycyjna – naturalny napój gazowany, nie piwo takie jak ze sklepu) tyle, że tutaj nie dodajemy wcale drożdży ani nie przygotowujemy zakwasu (tutaj znajdziesz przepis na piwo imbirowe na zakwasie), tylko polegamy na drożdżach naturalnie występujących na kwiatach. Wiem, że w niektórych rejonach Polski sezon bzowy jest właśnie w pełni, prosiliście mnie też na Facebooku o tę recepturę, więc podam Wam oryginalny (po lekkiej edycji tylko) przepis Pani Zosi, na tę pyszną oranżadę! Bardzo dziękuję za jego udostępnienie przepisu! Uwagi techniczne: W przepisie występuje kwasek cytrynowy. Kwasek cytrynowy jest normalnie używany w zielarstwie do konserwacji (powie Wam to każdy zielarz, farmaceuta, biochemik etc., który cokolwiek liznął receptury), jest to obecny cykl Krebsa. Wiem, że wiele osób się wzdraga przed kwaskiem cytrynowym, więc wtedy musicie eksperymentować z cytrynami na własną rękę (to jest ten sam wzór chemiczny co w cytrynie). W zielarstwie używa się też np. kwasu mlekowego i innych „chemicznych” rzeczy, dałabym pewnie sok z około 5 zamiast kwasu, ale nie dam Wam 100% gwarancji, że tak będzie. Polecam butelki plastikowe, szklane mogą zostać rozsadzone. Ewentualnie na pierwszym etapie fermentacji dajcie plastik i potem możecie spróbować z przelać do butelek do szampana (muszą być to po prostu mocne butelki!). Ale jakby co, to Was ostrzegałam! Z tego co mi wiadomo, butelki bez BPA ma Kropla Beskidu, inne firmy to nie wiem (te zielone to po bardzo smacznej i popularnej tutaj wodzie „Piwniczance”). Generalnie najlepiej zrobić i wypić. Wybierajcie bez, który ładnie pachnie. Pani Zosia napisała, że oranżadę można przechowywać nawet pół roku. Nie mam powodu, żeby jej nie wierzyć, chociaż u mnie napoje fermentowane inne dłużej niż 3 tygodnie to nie postały, bo wszyscy je wypijali. Oczywiście, jakby nie patrzeć, to oranżada ma w sobie „E” – E 300 (czyli witaminę C, która jest w każdej cytrynie) oraz E 330, jeśli stosujecie kwasek cytrynowy (jeśli nie, będzie miała więcej E 300). Jak widzicie, oranżada jest naprawdę gazowana! Oranżada z kwiatów bzu wg. Pani Zosi Składniki: 45-50 baldachimów bzu czarnego 4,5 kg cukru (ja bym dała brązowy – KH) 30 litrów wody (użyłabym możliwie miękkiej, filtrowanej) 1 kwasek cytrynowy (patrz: uwagi techniczne) 5 cytryn (obranych ze skórki + sok wyciśnięty, najlepiej eko albo jakieś inne dobre, sparzone, umyte) butelki plastikowe i/lub szklane (patrz: uwagi techniczne) Przygotowanie: Zagotowujemy wodę, wsypujemy do gotującej wody cukier i mieszamy. Czekamy, aż odrobinę ostygnie i dodajemy sok z cytryn, skórkę, kwasek cytrynowy i kwiaty bzu. Przykrywamy oraz pozostawiamy na dobę. Kolejnego dnia przesączamy przez gazę, zlewamy do butelek plastikowych (ja radziłabym zostawić kilka centymetrów luzu w butelce – KH), zakręcamy i wystawiamy w dobrze nasłonecznione miejsce (np. na parapet). Po ok. 6-12 godzinach (w zależności od temperatury) oranżada powinna być gotowa: sprawdzamy, czy butelki są twarde. Jeśli są, to znaczy, że już jest. Przekładamy oranżadę do chłodnego miejsca, żeby spowolnić fermentację (np. do spiżarki), gdzie może stać nawet 6 miesięcy lub dłużej. I to tyle, przepis wydaje się być bardzo prosty, prawda? W każdym razie wszyscy, którzy mieli okazję spróbować lemoniady, potwierdzają, że jest pyszna! PS. Ja bym pewnie dodała odrobinkę imbiru świeżo tartego ;-) Podobał Ci się wpis? Podaj dalej! Syrop z kwiatów czarnego bzu jest to najtańsze i najlepsze lekarstwo, które każdy nas powinien mieć w lodówce. Cudowne jest to, że jest łatwo dostępne i można je samemu wykonać. W dodatku w zdrowszej wersji niż wszystkie syropy sprzedawane w aptece, bo bez cukru. Pierwszy raz syrop z kwiatów czarnego bzu zrobiłam w zeszłym roku a nauczyła mnie tego bardzo mądra pani doktor. Spożywałam go sama oraz podawałam dzieciom w okresach osłabienia i przy pierwszych objawach przeziębienia lub grypy. Żadna infekcja się nie rozwinęła – od ponad roku nikt z nas nie zachorował! Według medycyny naturalnej „czarny bez jest dobry na sto chorób” a wiele ze wskazań jest potwierdzonych badaniami naukowymi. Każda część rośliny czarnego bzu ma właściwości prozdrowotne: korzeń, kora, liście, kwiaty i owoce, które pojawiają się jesienią. Późna wiosna i wczesne lato to najlepszy moment na przetwory z kwiatów. Właściwości kwiatów czarnego bzu Co takiego wyjątkowego jest w tej roślinie, że potrafi stawić czoła przeziębieniom, grypie i dolegliwościom o rożnym podłożu? Kwiaty z czarnego bzu zawierają dużo flawonoidów, czyli naturalnych związków bioaktywnych, które mają właściwości przeciwzapalne i przeciwutleniające (w tym kwercetynę, rutynę), kwasów organicznych (w tym kwas chlorogenowy, który zmniejsza wchłanianie cukru i zwiększa wrażliwość na insulinę będąc dużym wsparciem w leczeniu cukrzycy i otyłości) oraz dużo składników mineralnych. [1] Ekstrakty z kwiatów bzu czarnego mają wiele wartości odżywczych i prozdrowotnych, w tym działanie: przeciwzapalne (modulacja cytokin IL-1 i TNF-alfa) przeciwutleniające (ochrona przed stresem oksydacyjnym) przeciwwirusowe (łagodzenie objawów grypopodobnych, hamowanie wirusa grypy typu A i B oraz wirusa opryszczki pospolitej) kardioprotekcyjne (obniżanie markerów zapalnych, poziomu cholesterolu i trójglicerydów) zmniejszające stan zapalny przyzębia wspierające gospodarkę glukozowo-insulinową, metabolizm oraz zmniejszanie wagi ciała [2] Wykorzystuje się je wspierająco w leczeniu grypy, bakteryjnego zapalenia zatok, zapalenia oskrzeli, hamowania zapalenia przyzębia oraz zapobiegania i leczenia insulinooporności. [3] Syrop z kwiatów bzu czarnego działa wykrztuśnie, napotnie, obniża temperaturę, działa przeciwwirusowo, wzmacnia odporność, łagodzi ból głowy (również migrenowy), działa oczyszczająco i przyśpiesza przemianę materii. W poszukiwaniu cudownego skarbu natury Kwiaty czarnego bzu rozpoczynają kwitnąć pod koniec maja. Zbiera się je do lipca – najlepiej wybrać słoneczny, suchy dzień. Jeśli jesteś fanką natury to na pewno zwróciłaś uwagę o tej porze roku na upojnie pachnące krzaki z białymi baldaszkami kwiatów. Jeśli nie jesteś, nie przejmuj się, bo można je spotkać praktycznie wszędzie, w lesie, na łące, w parkach. Ważne jest tylko, aby kwiaty zbierać z krzaków rosnących daleko od drogi i zanieczyszczeń. Wystarczy, że wybierzesz się na spacer za miasto, na łąkę – założę się, że pierwszym napotkanym krzakiem będzie właśnie czarny bez. Jak zbierać kwiaty czarnego bzu? Na kwiatową wyprawę najlepiej zabrać koszyk lub papierową torbę (zdecydowanie nie polecam reklamówek foliowych) oraz nożyczki, którymi obcinamy delikatnie baldaszki z krzaka. Jest to lepsze rozwiązanie niż zrywanie, ponieważ nie potrząsając kwiatami, nie strzepujemy z nich drogocennego pyłku oraz nie niszczymy tak bardzo krzaczka. Wybieramy baldaszki w pełni rozwinięte, o białym kolorze, pokryte żółtym pyłkiem. Uwaga na mszyce, które bardzo lubią czarny bez i mogą się gromadzić w okolicach kwiatostanu. Przepis na syrop z kwiatów bzu czarnego na miodzie – bez cukru Większość przepisów na syrop w internecie bazuje na zalewie cukrowej. Dla mnie nie ma to sensu – robić remedium z wykorzystaniem cukru, który prowadzi do stanów zapalnych w organizmie, osłabia nas układ odpornościowy, przyśpiesza starzenie, przyczynia się do otyłości, cukrzycy i wielu chorób cywilizacyjnych. W aptece, jak pytam o syrop bez cukru, farmaceuci zaskoczeni są pytaniem. Czy rzeczywiście to takie nieoczywiste, że jak szukam czegoś na przeziębienie, to nie chcę w pakiecie wszechobecnego cukru? A jeśli jest to niemożliwe, to naprawdę wolę zrezygnować z takiego „wsparcia” organizmu, no chyba, że jest to naprawdę konieczne. Przepis na syrop, którym się z Wami podzielę opiera się na macerowaniu w miodzie. Brzmi trochę, jakbyśmy mieli wejść na poziom zaawansowany zielarstwa, ale tak naprawdę jest bardzo prosty. Najlepsze do macerowania kwiatów z czarnego bzu będą łagodne miody kwiatowe, w tym wielokwiatowy, lipowy czy rzepakowy. Aby zakonserwować rośliny czy zioła miodem często wystarczy wymieszać z nim sok lub miazgę roślinną. W proporcji 2/3 miodu na 1/3 roślin uzyskujemy wartościową mieszankę tworzącą syrop. Tego typu maceraty miodowe są w miarę trwałe, ale najlepiej przechowywać je w lodówce, w niewielkich słoiczkach. Wytrzymają na pewno do zbioru w kolejnym roku. Miód zawiera duże ilości mikroelementów oraz witamin. Dzięki enzymom pochodzącym z gruczołów ślinowych owadów wykazuje silne działanie bakteriobójcze, dlatego jest dobry na przeziębienia i kłopoty z gardłem. Poza tym wzmacnia odporność, przyśpiesza procesy gojenia, pobudza mózg do pracy, koi nerwy i działa nasennie. Trzeba tylko pamiętać, że te wszystkie wspaniałości w miodzie są mało odporne na działanie wysokiej temperatury. Przygotowanie syropu z czarnego bzu Potrzebujemy: około 70 baldaszków kwiatowych 2 duże słoiki płynnego miodu (ja używam wielokwiatowego) 2 cytryny 2 duże słoje do macerowania gaza, gumki małe słoiczki do przelania syropu Zebrane kwiatostany rozkładamy na 1/2 godziny na papierze do pieczenia (ewentualnie na gazecie) najlepiej na świeżym powietrzu, aby pozbyć się „nieproszonych gości”. Nie przedłużamy tego etapu, aby kwiaty nie zwiędły. Nie myjemy ich. Następnie do miski obcinamy nożyczkami kwiatki z łodyżek tak, aby jak najmniej pozostało zielonej części łodyżki. Można delikatnie obrywać kwiatuszki, ale jest to niesamowicie pracochłonne. A jest to o tyle istotne, ponieważ łodyżki zawierają sambunigrynę, która w dużych ilościach na surowo jest trująca, dopiero przetwarzanie usuwa te właściwości. Część kwiatków można ususzyć do naparów lub całość przeznaczyć na drogocenny syrop. Kwiaty wsypujemy do słoików i skrapiamy je delikatnie 40% alkoholem (ten etap można pominąć). Dodajemy pokrojone w plasterki wcześniej wyszorowane cytryny i zalewamy miodem. Jeśli miód jest skrystalizowany najlepiej wstawić słoik do mocno ciepłej, ale nie gorącej wody i poczekać aż się rozpuści. Całość mieszamy starannie tak, aby kwiatki były porządnie przykryte miodem i ustawiamy w ciepłe, ale nienasłonecznione miejsce (np.: na blacie w kuchni). Zabezpieczamy gazą z gumką i opiekujemy się nimi przez około 2 tygodnie przynajmniej raz dzienne mieszając zawartość słoików drewnianą łyżką. Po tym czasie przelewamy całość przez drobne sito lub przecedzamy gazą i mamy gotowy syrop z czarnego bzu. Rozlewamy do małych wyparzonych i suchych słoiczków (ja prażę słoiki w piekarniku w temperaturze 100 – 120 st. C 20 minut, a zakrętki zalewam wrzątkiem). Nie trzeba ich pasteryzować, wystarczy przechowywać w lodówce. Stosowanie syropu z czarnego bzu W przypadku zauważenia pierwszych objawów infekcji, syrop można spożywać 2-3 razy dziennie po 1-2 łyżki lub dodawać do herbaty (tylko nie gorącej, bo miód straci cenne właściwości). Syrop z kwiatów czarnego bzu może stanowić również fantastyczny dodatek smakowy do lemoniady, herbaty czy nawet ciasta naleśnikowego. Obiecuję, że jak raz go zrobicie, już co roku będziecie buszować po polach, lasach i łąkach w poszukiwaniu tego przepysznego i skutecznego cudu natury. Na zdrowie! Gosia Mazur [1] O. Kaltsa at al.: A Green Extraction Process for Polyphenols From Elderberry (Sambucus nigra) Flowers Using Deep Eutectic Solvent and Ultrasound-Assisted Pretreatment, Molecules. 2020 Feb [2] C. Ulbricht et al.: An Evidence-Based Systematic Review of Elderberry and Elderflower (Sambucus nigra ) by the Natural Standard Research Collaboration, Journal of Dietary Supplements · January 2014 [3] K. B Christensen et al.: Identification of Bioactive Compounds From Flowers of Black Elder (Sambucus Nigra L.) That Activate the Human Peroxisome Proliferator-Activated Receptor (PPAR) Gamma, Phytother Res. 2010 Jun Drukuj Opis Syrop z kwiatów czarnego bzu jest to najtańsze i najlepsze lekarstwo, które każdy nas powinien mieć w lodówce. Cudowne jest to, że jest łatwo dostępne i można je samemu wykonać. W dodatku w zdrowszej wersji niż wszystkie syropy sprzedawane w aptece, bo bez cukru. 70 baldaszków kwiatowych 2 duże słoiki płynnego miodu (ja używam wielokwiatowego) 2 cytryny 2 duże słoje do macerowania gaza, gumki małe słoiczki do przelania syropu Zebrane kwiatostany rozkładamy na 1/2 godziny na papierze do pieczenia (ewentualnie na gazecie) najlepiej na świeżym powietrzu, aby pozbyć się „nieproszonych gości”. Nie przedłużamy tego etapu, aby kwiaty nie zwiędły. Nie myjemy ich. Następnie do miski obcinamy nożyczkami kwiatki z łodyżek tak, aby jak najmniej pozostało zielonej części łodyżki. Można delikatnie obrywać kwiatuszki, ale jest to niesamowicie pracochłonne. A jest to o tyle istotne, ponieważ łodyżki zawierają sambunigrynę, która w dużych ilościach na surowo jest trująca, dopiero przetwarzanie usuwa te właściwości. Część kwiatków można ususzyć do naparów lub całość przeznaczyć na drogocenny syrop. Kwiaty wsypujemy do słoików i skrapiamy je delikatnie 40% alkoholem (ten etap można pominąć). Dodajemy pokrojone w plasterki wcześniej wyszorowane cytryny i zalewamy miodem. Jeśli miód jest skrystalizowany najlepiej wstawić słoik do mocno ciepłej, ale nie gorącej wody i poczekać aż się rozpuści. Całość mieszamy starannie tak, aby kwiatki były porządnie przykryte miodem i ustawiamy w ciepłe, ale nienasłonecznione miejsce (np.: na blacie w kuchni). Zabezpieczamy gazą z gumką i opiekujemy się nimi przez około 2 tygodnie przynajmniej raz dzienne mieszając zawartość słoików drewnianą łyżką. Po tym czasie przelewamy całość przez drobne sito lub przecedzamy gazą i mamy gotowy syrop z czarnego bzu. Rozlewamy do małych wyparzonych i suchych słoiczków (ja prażę słoiki w piekarniku w temperaturze 100 – 120 st. C 20 minut, a zakrętki zalewam wrzątkiem). Nie trzeba ich pasteryzować, wystarczy przechowywać w lodówce. Wskazówki W przypadku zauważenia pierwszych objawów infekcji, syrop można spożywać 2-3 razy dziennie po 1-2 łyżki lub dodawać do herbaty (tylko nie gorącej, bo miód straci cenne właściwości). Syrop z kwiatów czarnego bzu może stanowić również fantastyczny dodatek smakowy do lemoniady, herbaty czy nawet ciasta naleśnikowego. Czas przygotowania: 2 tygodnieCzas obróbki termicznej: 20 minutKategoria: Dla zdrowiaMetoda: MacerowanieKuchnia: polska Słowa kluczowe: syrop z czarnego bzu Z 100% soku jabłkowego tłoczonego z owoców z sadów w Dolinie Dunajca, produkujemy własny ocet cydrowy. W tym czystym, żywym occie są macerowane kwiaty czarnego bzu, zbierane z lokalnych łąk, z czystych terenów, daleko od szosy. Powstaje intensywnie pachnący ocet o delikatnie słomkowej barwie. Niepasteryzowany, nie filtrowany, bogaty w probiotyki. Smak Świeżo owocowo-kwiatowy z nutą cytrynową W kuchni Z wiosenną jagnięciną, do dań z serem Gruyère lub Mozzarella. Dodaj do ubijanych białek aby poprawić smak i strukturę bezy. Dobrze komponuje się z cytryną, limonką, truskawką, agrestem, jagodą leśną. W barku Do białego, musującego wina. Zrób koktajl typu „Hugo” (z syropem cukrowym, miętą i sokiem z limonki). W bezalkoholowej wersji zastąpić wino wodą gazowaną. W apteczce Wszystkie gatunki żywych octów Octovni wpływają korzystnie na florę bakteryjną jelit, wspomagają odporność i poprawiają samopoczucie. Ponadto specyficzne właściwości kwiatów, owoców i ziół, z których są produkowane, dobrze znane w medycynie ludowej i stosowane we współczesnym ziołolecznictwie, wzbogacają octy o dodatkowe, cenne cechy. Kwiaty Czarnego Bzu (Sambucus nigra L. – Flos) mają właściwości napotne, przeciwgorączkowe, moczopędne i przeciwzapalne. Działają wykrztuśnie, mają działanie antywirusowe, wzmacniają odporność, przyspieszają przemianę materii. Pij 10 ml octu dziennie w małej szklance wody. Napój izotoniczny można przygotować według przepisu - 50 ml octu, 20 g cukru, szczypta soli i 450 ml wody Przechowanie octu Przechowywać szczelnie zakorkowane, w ciemnym, chłodnym miejscu. Można przechowywać w lodówce, ale nie jest to konieczne. Ocet zawiera żywe kultury bakterii octowych co może spowodować powstanie „matki octowej”. Jest to naturalny, bezpieczny i zdrowy proces. Jeżeli w butelce powstanie matka, można ocet przepuścić przez drobne sitko przed użyciem. Dostępny w butelkach o pojemności 100 ml, 250 ml lub 500 ml. Zaświadczenie Sanepidu Nr

ocet z kwiatu czarnego bzu