Listen to Kwiat Paproci. Legendy Polskie by Artur Dziurman on Apple Music. 2005. 3 Songs. Duration: 33 minutes. Set in the realm of brutal Greek mythology, God of War III Remastered is the critically acclaimed single-player game that allows players to take on the fearless role of ex-Spartan warrior, Kratos, as he rises from the darkest depths of Hades to scale the very heights of Mt Olympus and seek his bloody revenge on those who have betrayed him Baldur. Baldur is the main antagonist in God of War and, frankly, a real pain in the ass. He first shows up right after Kratos finishes cremating Faye—and, whew, this guy can not read a room. He confronts our grieving war god, fearlessly taunting and hitting him in spite of how straight-up scary Kratos looks. advertisement. Baldur is The Stranger you encounter in the opening of the game. He is the son of Odin and Freya, the witch you meet in the woods. Freya put a spell over Baldur to prevent him from Paweł „Cursian” Raban. God of War (2018) Sony ogłosiło, że w najnowszej odsłonie God of War w rolę Kratosa wcieli się Artur Dziurman. Aktor nie jest w naszej branży nowicjuszem i znamy go między innymi z Eleksa (Jax), Overwatcha (Winston) czy Wiedźmina 3 (Huber Rejk). Próbki jego umiejętności możecie posłuchać w poniższym The Darkdale Armor set is an exclusive set of armor, grip, and handle that players can unlock by purchasing the Deluxe Edition of God of War Ragnarok. It isn’t available to anyone who does not own the deluxe edition, making it a rare item within the game. It buffs the usual stats while improving the rate at which players recover Rage. . Gdy wypłynąłem łodzią na wielkie Jezioro Dziewięciu, otwarła się przede mną gigantyczna lista możliwości. Nordycki świat stanął otworem, a ja mogłem się udać gdzie tylko chciałem. God of War zrywa z linearną jest pełna pobocznych misji, opcjonalnych krain oraz sekretnych nagród. Nikt nie trzyma cię za rękę. Nie mówi dokąd iść, co robić ani z kim walczyć. Jesteś tylko ty, twój topór, twój syn oraz świat pełen zawartości na 40 - 50 godzin gry. Poboczne misje i krainy są tak dobrze zrealizowane, że rezygnację z nich powinno się karać torturami. Dodatkowe lokacje to coś więcej niż jaskinia ze skrzynią czy mała wieża pełna przeciwników. W God of War zejście z głównej ścieżki fabularnej rozpoczyna przygody trwające kilkadziesiąt minut, a nawet kilka godzin. Podczas nich niszczy się posągi bogów, uwalnia z niewoli gigantyczne smoki, odkrywa starożytne ruiny krasnoludów, a nawet... odwiedza zupełnie inne światy! Więcej na ten temat jednak nie w autentycznym szoku, że producenci God of War poświęcili aż tyle doskonałego materiału na opcjonalne misje poboczne. Wcale nie trzeba ich przechodzić. Część ukrytych krain trudno nawet znaleźć. Nagroda dla wytrwałych eksploratorów jest jednak gigantyczna. Ostatnim razem tak dobre zadania opcjonalne widziałem w... trzecim Wiedźminie. Nie przesadzam. God of War to raj dla poszukiwaczy. Jeżeli martwiłeś się o stosunek ceny do zawartości, możesz przestać. Nordycki świat jest gigantyczny i wystarczy na kilkadziesiąt godzin przygody. Paradoksalnie, eksploracja dała mi tyle samo frajdy, co brutalna walka. O ile nie więcej. Starcia w God of War są znakiem rozpoznawczym serii, ale w najnowszej odsłonie jest ich odczuwalnie mniej. Albo inaczej - pomiędzy kolejnymi walkami dostaliśmy znacznie więcej zwiedzania oraz zagadek. To bardzo dobre przesunięcie środka ciężkości. Koniec ze sztucznie zamykanymi arenami, na których musieliśmy szlachtować dziesiątki wrogów. Teraz przeciwników najczęściej jest tylko kilku, za to walka z nimi stała się bardziej personalna i of War na średnim poziomie trudności jest przyjemnie wymagający. Produkcja nie należy do przesadnie trudnych, ale nie wybacza i nie pobłaża graczowi. Za każdy błąd trzeba płacić. W początkowej fazie rozgrywki trzy serie ciosów wystarczą, aby położyć Kratosa. W miarę rozwoju umiejętności oraz ekwipunku sytuacja się zmienia, ale początki wcale nie będą łatwe. Gra uczy cierpliwości, obserwacji przeciwnika oraz dostosowywania taktyki. Miodzio. Koniec z tępym mashowaniem jednego przycisku. System walki „robią“ dwie bronie - topór Lewiatan dzierżony w dłoniach Kratosa oraz łuk Szpon jego syna. Duet świetnie się uzupełnia. Za pomocą osobnego przycisku dajemy znać chłopakowi, aby strzelał do przeciwników, podczas gdy my wymachujemy magicznym, zamrażającym ostrzem. Z czasem syn Kratosa uczy się nowych sztuczek. Jego technika znacząco różni się jednak od tej ojca. Latorośl boga wojny przyzywa magiczne istoty, używa energetycznych pocisków oraz zachodzi wrogów od tyłu. Sterowanie tym duetem to wielka osobną wzmiankę zasługuje możliwość rzucania oraz przyzywania topora. Kapitalnie działa to w praktyce. Gracz czuje się jak Thor z Avengersów. Z Lewiatanem można wyprawiać niesamowite sztuczki - trafiać kilku wrogów jeden po drugim niczym Xena, podcinać im nogi oraz rozłupywać czaszki. Rzut. Trafiasz jednego ghula. Przywołanie. Trafiasz drugą maszkarę. Lewiatan to wspaniała broń. W rękach kreatywnego wojownika staje się narzędziem doskonałym. Zwłaszcza w połączeniu ze strzałami młodzieńca. No właśnie - syn Kratosa. Bóg wojny nie jest już samotny. To doskonałe rozwiązanie narracyjne. Twórcy God of War świetnie bawią się konwencją. Zestawiają ze sobą dwa przeciwległe bieguny. Gadatliwy, ciekawy świata młodzieniec oraz gburowaty, unikający rozmowy ojciec. Chłopak chcący pomagać napotkanym postaciom, a także bóg wojny, który wszędzie wietrzy spisek i nie chce nikomu zaufać. Młody idealista gotowy do zmieniania świata kontra zgorzkniały mężczyzna, który przez ten świat został dawniej złamany. Obie postaci łączy wola matki i partnerki, którą na swój sposób kochał każdy z przygotowali dla graczy tonę linii dialogowych. Para nieustannie debatuje, komentuje i odnosi się do wydarzeń na ekranie. Podobnie było na przykład w The Last of Us. Każdy ciekawszy element otoczenia jest obiektem rozmowy, tak samo każdy przeciwnik oraz postać niezależna. Dzięki temu nowy God of War nie jest tak suchy i szorstki jak poprzednie odsłony. Duetu przyjemnie się słucha nawet w polskiej wersji językowej. Artur Dziurman jako podstarzały Kratos staje na wysokości zadania. Nawet na moment nie zatęskniłem za Lindą. Gorzej z synem, który w polskiej wersji językowej może nieco irytować. God of War jak cRPG - statystyki broni, poziomy doświadczenia i drzewa umiejętności. Wraz z (trochę) otwartym światem do serii zawitał system rozwoju postaci znany z gier cRPG. Oczywiście w uproszczonej wersji. Kratosa charakteryzuje od teraz ogólny poziom mocy, na który składa się siła ataku, wytrzymałość, witalność, czas regeneracji umiejętności, a także posiadane bronie, pancerze oraz runy. Według tego samego schematu określani są również wszyscy przeciwnicy, jakich napotkany na swojej ten sposób schodząc z głównej ścieżki fabularnej możemy napatoczyć się na przeciwnika z szóstym poziomem, samemu mając zaledwie drugi poziom. Co kapitalne, takiego oponenta wciąż potrafiłem pokonać. Trzeba nie dać się trafić (jeden cios kończy nasze życie), być bardzo cierpliwym i stopniowo odłupywać pasek życia ostrzem Lewiatana. Konsekwentne sekwencje uników i ataków sprawiają, że nawet najbardziej wsysokopoziomowy przeciwnik w końcu ulegnie pod naporem topora. No i to jest wejść na wyższy poziom, należy ulepszać pancerze oraz bronie. Do tego potrzebujemy z kolei unikalnych surowców, które znajdujemy w skrzyniach ze skarbami. To kolejny argument przemawiający za tym, aby zejść z głównej ścieżki i zacząć zwiedzać piękny nordycki świat. Nie tylko wypełnimy dodatkowe zadania, ale również zdobędziemy nowe zbroje, a także podniesiemy poziomy tych już posiadanych. Ten mechanizm wciąga, ale nie przytłacza. Elementy cRPG to istotny dodatek, który jednak nie przesłania serca gry, jakim jest intensywna akcja oraz dokładna eksploracja. Jest coś, co się może nie spodobać w najnowszym God of War? Rozczarowało mnie stosowanie przeszkód, które skutecznie uniemożliwiały przedwczesne odkrywanie nowych rejonów. Okazuje się, że dla boga wojny, który zdobył sam Olimp, przeszkodą nie do pokonania bywa przewrócone drzewo albo murek sięgający mu do kolan. Chociaż God of War oferuje największą swobodę odkrywania w historii serii, architekci poziomów stosują leniwe sztuczki, byśmy nie wdarli się tam, gdzie nie powinniśmy, bez uprzedniego zdobycia nowej mocy albo można być również… walka, ale tylko na przestrzeni kilku pierwszych godzin. Gdy syn Kratosa wciąż nie korzysta z łuku ani czarów, a bóg wojny nie posiada odblokowanego drzewa rozwoju umiejętności, wymachiwanie toporem ma prawo wydawać się stosunkowo monotonne oraz powtarzalne. Trzeba pchnąć nieco fabułę do przodu, aby system walki rozwinął się w taki sposób, że zaczniecie zbierać szczękę z podłogi. Nie przerażajcie się, gdy w pierwszych kilkudziesięciu minutach nie będzie zbyt widowiskowo. To zaledwie podstawy podstaw. Po tym, jak seria zaczęła zjadać własny ogon, God of War na nowo jest świeży, powalający wizualnie oraz niezwykle grywalny. Żadna poprzednia odsłona (a grałem we wszystkie, łącznie z tymi na PSP) nie dała mi aż takiej frajdy. Sama grafika to już wielka uczta dla oczu. Północne krainy wyglądają cudownie. Wejście na najwyższy szczyt Midgardu to przeżycie z gatunku tych wyjątkowych, które zapamiętuje się na długie miesiące, jak nie lata. God of War wygląda FENOMENALNIE. Ładniejsze jest tylko Uncharted 4 oraz (kwestia pod dyskusję) Horizon Zero parze z powalającą warstwą wizualną idzie niezwykle miodna rozgrywka. God of War doskonale spisuje się jako seria silniej nastawiona na eksplorację oraz rozwój postaci. Pojedynki z bossami jak zwykle są tak epickie, że zasługują na osobne tego obecność syna wprowadza do świata gry większą głębię postaci, ich lepsze rozrysowanie oraz ciekawsze interakcje. W zasadzie każda zmiana, jak zaszła w tej serii, to zmiana na jest jednak to, że w przeciwieństwie do poprzednich odsłon, tego God of War nie przebiegniecie w kilkaset minut. To tytuł na kilka dziesiątek godzin. Płyta aż wygina się od zawartości. Gdyby każdy filmowy tytuł akcji dla jednego gracza starczał na tyle, rynek gier wideo byłby znacznie lepszym miejscem. W przeciwieństwie do wielu innych tytułów, God of War staje się tym lepszy, im dłużej w niego grasz. Z każdą kolejną godziną coraz bardziej nie możesz oderwać się od kontrolera. Otwarty świat i misje dodatkowe!Syn Kratosa i dialogi między bohateramiLewiatan to rewelacyjna brońMniej powtarzalnych walk, więcej zwiedzania i łamigłówekPrzygoda na 40 - 50 godzinDziurman jako Kratos daje radęPowalająca warstwa wideo (PS4 Pro)Zero narośli w postaci mikro-transakcji czy płatnych skórek Syn Kratosa w polskiej wersji językowej irytujeProblemy z przestrzenną sceną audioKilka niewidzialnych ścian i murków nie do przeskoczenia Najlepsza odsłona serii. Czołówka gier Sony. Nie mam żadnych wątpliwości, że to jedna z tych gier, dla których kupuje się konsolę. God of War jest znacznie lepszy niż przypuszczałem. Zawsze marzyłem, jeszcze jako młody człowiek a później już jako początkujący aktor, żeby zagrać bohatera w stylu herosa - mówi Artur Dziurman, którego głosem przemówi Kratos w polskiej wersji językowej gry God of wstępu: gra God of War do ukaże się 20 kwietnia. Na PlayStation 4 i Playstation 4 Pro. Kratos, nasz główny bohater, tym razem trafi do świata nordyckiej mitologii, gdzie - jak nie trudno zgadnąć - czeka go mnóstwo walki. Ale będzie musiał się też zaopiekować swoim potomkiem Sony Interactive Entertainment Polska poinformowało, że w rolę Kratosa wcieli się Artur jest absolwentem Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Był aktorem teatru Bagatela, a od 1989 roku związany jest z Narodowym Starym Teatrem w też na koncie sporo ról w filach i serialach, a od 2002 roku zajmuje się również dubbingiem. Podkładał głosw takich filmach jak Strażnicy Galaktyki, Avengers czy Harry Potter i Insygnia Śmierci cz. go również sporo graczy. W Battlefield: Bad Company 2, Disney Infinity czy niedawno w głównej roli w grze Zawsze marzyłem, jeszcze jako młody człowiek a później już jako początkujący aktor, żeby zagrać bohatera w stylu herosa. Popatrzyłem na kilka ujęć z God of War i zobaczyłem rzeczywiście gladiatora, kogoś, kto spełnia to moje aktorskie marzenie - mówi Artur Dziurman w wywiadzie. - Myślałem o jednej rzeczy pod względem aktorskim, bo bardzo intuicyjnie podchodzę do każdej roli, mianowicie, czy ten niezniszczalny bohater ma w sobie jakieś załamanie i po którymś dniu nagrań odkryłem w nim pewną wrażliwość, co mam nadzieję, będzie słyszalne też dla ofertyMateriały promocyjne partnera Dzisiaj łatwo o tym zapomnieć, ale w 2009 r. konsolowy rynek w Polsce przypominał dzikie safari. Czy też raczej piracką zatokę, którą mało kto się przejmował. Piraciliśmy na potęgę. Najpierw na PS2, potem na Xboksie 360. Firmy związane z produkcją konsol ledwo widziały nas na mapie świata. Można było kupić Xboksa i PlayStation, ale polski interfejs albo polski sklep - brzmiało to jak abstrakcja. Do teraz pamiętam rejestrację konta na polską ambasadę w Wielkiej Brytanii, żeby móc przejść proces weryfikacyjny gry nie miały prawa kosztować więcej niż 89 - 99 zł. Gdy ktoś kupował dwa razy droższe odpowiedniki na konsole, wszyscy stukali się w głowy. No idiota po prostu. Nie ma co robić z pieniędzmi. Nintendo całkowicie wycofało się z polskiego rynku. Fani Xboksa domagali się polskiego Live’a. Z kolei PS3 nie cieszyło się przesadnym uznaniem, bo *ekhem ekhem* tańsze kopie gier początkowo nie chciały działać na drogim sprzęcie Sony. W tych dzikich, niecywilizowanych czasach SCEE wyłożyło gigantyczną kasę na polski oddział. Sony miało wobec Polski bardzo ambitne plany. Mieliśmy zostać tak samo atrakcyjnym rynkiem zbytu, co Hiszpania. Otwarcie oficjalnego polskiego oddziału SCE było inicjatywą samego Jima Ryana - dzisiaj wiceprezesa całego Sony Interactive Entertaiment. To pod jego okiem PlayStation Polska stawiało pierwsze kroki i dzięki jego protekcji nie wchłonęło nas przedstawicielstwo niemieckie, jako jedną ze swoich kolonii. PlayStation Polska od samego początku rozpychało się na skalę, która w polskim światku konsolowym była nie do pomyślenia. Oddział miał pieniądze, miał kredyt zaufania oraz wsparcie centrali w Wielkiej Brytanii. Odkręcono kurek z funtami, dzięki któremu firma mogła zaprosić do współpracy takie gwiazdy jak Żebrowski czy Linda. Nic wielkiego? Może na komputerach osobistych. W 2009 lokalizacja konsolowej gry na wyłączność z udziałem takich sław to było coś niesamowitego. Czegoś takiego wcześniej się po prostu nie teraz pamiętam sensacje związane z God of War III na PS3. Bogusław Linda jako Kratos to była petarda. PlayStation Polska trafiło tą akcją w dziesiątkę. Informacja wyszła daleko poza typowo gamingowe kręgi. Ukochany Linda w grze wideo? Dlaczego nie ma wersji na PC? Muszę mieć do tego konsolę? Wiadomość wypłynęła do tzw. mainstreamu. O grze na wyłączność zaczęło być niezwykle głośno. Żeby w nią zagrać, trzeba było kupić PS3. Innego wyjścia nie było. Linda jako Kratos był symbolem ucywilizowania konsolowego rynku w Polsce. Teraz jego miejsce zajmuje ktoś inny. W kapitalnie zapowiadającym się God of War na PlayStation 4 w boga wojny nie wcieli się Bogusław Linda. Jego miejsce zajmie Artur Dziurman - aktor teatralny i telewizyjny. Polski oddział Sony argumentuje swoją decyzję głosem Dziurmana, który jest bardzo donośny i głęboki. Czyli taki, jaki powinien mieć emerytowany bóg wojny z modnym zarostem na drwala. W decyzji PlayStation Polska widzę jeszcze drugie dno. Prawda jest taka, że rodzimy oddział firmy nie musiał sięgać po Lindę. Najzwyczajniej w świecie. PS4 posiada niezwykle ugruntowaną pozycję. Piractwo na tej platformie w zasadzie nie istnieje. God of War to doskonale znana marka, która ma w naszym kraju sporą rzeszę fanów. SCEP po prostu nie potrzebuje Lindy. Już nie. Zamiast tego firma może zaoszczędzić na procesie lokalizacji, jednocześnie wybierając mniej rozpoznawalny, ale bardziej pasujący do postaci nie zmienia faktu, że i tak będę grał po angielsku. Firma Sony Interactive Entertainment poinformowała, kto wcieli się w rolę Kratosa w nadchodzącej wielkimi krokami, dedykowanej konsoli PlayStation 4 grze God of War. Będzie to znany z teatru, a także ekranów kin i telewizorów aktor Artur Dziurman. Mamy więc do czynienia z pewną zmianą, bowiem w ostatnich dwóch częściach serii słynny zabójca bogów przemawiał do nas głosem naczelnego polskiego „badassa” – Bogusława Lindy. Co ciekawe, podobnie będzie w przypadku anglojęzycznej wersji gry – wcielającego się w Kratosa w poprzednich odsłonach TC Carsona zastąpi Christopher Judge, znany z roli Teal’c w serialu Stargate Dziurman to wychowanek Wydziału Aktorskiego krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Widzom może być znany z wielu ról telewizyjnych i filmowych, w tym także takich, w których zajmował się dubbingiem – ze swojego talentu korzystał w Strażnikach Galaktyki (Drax Niszczyciel) czy Harrym Potterze i Insygniach Śmierci cz. I (Lucjusz Malfoy). Gracze mogą kojarzyć go z polskiej wersji Battlefield: Bad Company 2, gdzie wcielił się w sierżanta. Co ciekawe, postać Kratosa wywarła na doświadczonym aktorze duże marzyłem, jeszcze jako młody człowiek, a później już jako początkujący aktor, żeby zagrać bohatera w stylu herosa. Popatrzyłem na kilka ujęć z God of War i zobaczyłem rzeczywiście gladiatora, kogoś, kto spełnia to moje aktorskie marzenie. Kratos jest bogiem i to jest zupełnie niesamowite. Myślałem o jednej rzeczy pod względem aktorskim, bo bardzo intuicyjnie podchodzę do każdej roli, mianowicie, czy ten niezniszczalny bohater ma w sobie jakieś załamanie i po którymś dniu nagrań odkryłem w nim pewną wrażliwość, co mam nadzieję, będzie słyszalne też dla graczy – opowiada Arutr Dziurman. Więcej o pracy aktora nad tym tytułem dowiecie się z sześciominutowego wywiadu, zamieszczonego na kanale PlayStation Polska of War zadebiutuje na rynku 20 kwietnia bieżącego roku, wyłącznie na konsoli PlayStation 4. W grze ponownie wcielimy się w znanego z poprzednich części Kratosa, jednak tym razem będzie mu towarzyszył syn Atremis, który wspomoże ojca w walce i będzie stanowił ważny element opowiadanej w grze historii. Zmieni się także miejsce akcji – ze starożytnej Grecji przeniesiemy się na mroźną północ, gdzie nasz bohater na nowo zbudował sobie życie po tym, jak wymordował znakomitą większość mieszkańców Olimpu. 9 lutego 2018 | Posted in PS4 NEWS | Możliwość komentowania ARTUR DZIURMAN GŁOSEM KRATOSA W GOD OF WAR NA PS4 została wyłączona Miło mi poinformować, że w najnowszej części przygód Kratosa, w roli głównej usłyszymy Artura Dziurmana. Aktor znany z wielu ról teatralnych, filmowych i telewizyjnych posiada charakterystyczny, głęboki głos, który świetnie pasuje do nowego wizerunku herosa. O jego wrażeniach związanych z pracą nad polskojęzyczną wersją gry można posłuchać w wywiadzie w rozwinięciu. Zapraszam

artur dziurman god of war