Świnka Peppa i bajeczki zerknij http://bit.ly/1QjicMvBajka Świnka Peppa po Polsku - Pies zaatakował świnkę peppę tata świnka playmobil w opałach Autka poci
Tata *nie chce psa*. Tata i pies po tygodniu: kotkot. 20 września 2023 1 miesiąc temu. 1k Wyświetle
Jesteśmy na Ziemi Wiskiej, w Rutkach. Jest noc i szczekają psy. Ujadają odkąd zapadł zmrok. Wyć będą do świtu. Najgłośniejsze są te pouczepiane na łańcuchach. Inne, kłusujące między obejściami na swobodzie, po cichu prowokują uwięzionych za ogrodzeniami. Tymczasem dzieci śpią niewzruszone na to wołanie udomowionej psiarni.
Pies po Służbie im.Dodiego™. T o miejsce, w którym spotykają się historię życia opiekunów i ich psów wycofanych ze służby z różnych powodów. Każda historia to kawał życia dwóch gatunków, ta część życia, która zazwyczaj toczy się w tle często niezauważalna przez ogół. Kiedy pies wykonuje pracę zawodową skupione
Marina rozmawiała z sąsiadami, którzy potwierdzili, że pies został porzucony. Potem postanowiła uratować psa, ale łatwo było to powiedzieć, trudniej zrobić. „Za każdym razem, gdy Marina zbliży się do niego, ucieka” – powiedziała Patti. Wtedy Marina wpadła na pomysł – za każdym razem, gdy pies uciekał, ciągnęła koc
-Ojciec i pies po tygodniu: Takie maleństwo w postaci kotka, słodkie, niewinne i bezbronne, zapowiadające już na pierwszy rzut oka wieloletnią przyjaźń, nawet coś więcej. Przywiązanie i miłość od pierwszego wejrzenia, karmienie, dbanie, obserwowanie przez cały czas jak wspaniale nasz pupil się rozwija.
. Zazwyczaj po tygodniu pracy przychodzi moment na jakiś krótki relaks. W ostatni weekend zebraliśmy się na spacer. Pies dokleił się do wycieczki jak zawsze, z przyjemnością, ale to kot zgotował największą niespodziankę zabierając się z nami. Jak widać Malta – nasz pies olbrzym, ma duży wpływ na resztę domowników i wkręciła kotom że są psami – spacery, szczekanie, te sprawy;) Pies tak jak w czasach prehistorycznych, wyszedł z nami na polowanie. Wbrew pozorom, pies, to nie tylko dobry myśliwy, ale również dobry sposób na pozytywne wychowanie dzieci. W domach w których od zawsze jest pies lub kot, mamy mniej alergii. Dzieciaki podobno od początku przyzwyczajają się do obcowania z różnymi alergenami i budują swoją odporność. Druga istotna sprawa, to taka że obecność zwierząt uczy troski. Dzieci bawiąc się ze zwierzętami poznają dobre, złe emocje. Przy okazji zdarza się poznać ból i radość. Ból, bo wystarczy źle chwycić kota, aby mieć długie rany na całych rękach. Radość, kiedy zadowolone koty mruczą po uzupełnieniu ich miski jedzeniem. Nasz pies nauczył dzieci odpowiedzialności. W momencie kiedy Malta uciekła z domu (a zdarzało jej się to kilkukrotnie – jest tak mała, że mieści się w niewielkie szczeliny) cały dom był smutny. Dzieci wychodziły kilka razy dziennie, żeby szukać jej w okolicy. Od kiedy się znalazła, nie pozwalają jej opuścić terenu domu 🙂 Równocześnie zwierzęta to sposób, żeby nawiązać pierwszy dialog dotyczący przemijania. Miesiąc temu od rodziny odszedł stary pies, Faza. Mieliśmy okazję wytłumaczyć dziecku, że tak wygląda życie. Człowiek się rodzi, przeżywa szczęśliwe życie, ale to się kiedyś kończy. Spróbujcie podejść do wytłumaczenia tego faktu, bez takiego psiego przykładu. Trudne. Także tak, wydawało mi się, że nie znajdę ani jednego pozytywnego aspektu karmienia i leczenia tego małego białego psa. Ale jednak. Jej życie ma cel. Ma towarzyszyć naszym dzieciom 🙂
Liczba postów: 5 Liczba wątków: 1 Dołączył: 20:21:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20:21:56 przez Konradp94.) Witam wszystkich, potrzebuje pomocy bo aż mi słabo z tego wszystkiego... Tata 63 lata, trafił do szpitala z powodu zatrzymania moczu. Na oddziale urologii zrobili mu badania krwi i wynik PSA to aż 52... Czy taki wynik daje jasną odpowiedź i trzeba przygotować się na najgorsze? Lekarz zlecił biopsję i pobrał 20 próbek po 10 z każdego płatu. Ale czy przy takim wyniku PSA należy czekać na wyniki biopsji czy należałoby zrobić coś więcej? Bardzo proszę o odpowiedź bo jestem przerażony ? Liczba postów: Liczba wątków: 59 Dołączył: Konrad witaj na naszym Forum. Pytasz, czy wynik PSA twojego taty daje jasną odpowiedź i czy trzeba się przygotować na najgorsze. Na podstawie samego wyniku PSA można zakładać, że jest poważny problem z gruczołem krokowym. Zatrzymanie moczu mogło być spowodowane przerostem prostaty, stanem zapalnym i to mogło podwyższyć poziom markera PSA. Ale może też wskazywać na proces nowotworowy. Jednoznaczną odpowiedź da wynik histopatologiczny z biopsji. Nie wspominasz, czy w szpitalu wykonano jakieś badanie obrazowe (USG, czy bardziej zaawansowane jak rezonans, tomografię). Myślę, że raczej USG mogło być wykonane, ale akurat to badanie nie jest zbyt dokładne do obserwacji gruczołu i jego okolic. Niestety musicie czekać na wynik biopsji, bo to rozpoznanie raka prostaty w pobranych bioptatach jest podstawą do uznania choroby nowotworowej i wdrożenia leczenia. Oczywiście są też przypadki, że PSA jest powyżej 100 mg/ml i lekarz na tej podstawie + wyniki badań obrazowych może wprowadzić leczenie hormonalne zakładając, że ten rak jest pewny. Gdzie tata mieszka i gdzie była robiona biopsja? Pozdrawiam Armands Rocznik 1961 PSA WYJŚCIOWE: 13,31 ng/ml BIOPSJA: Prostatic carcinoma GS 2+2=4 PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera. Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0 PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml. W ostatnim badaniu (8 lat od RP) <0,006 ng/ml Moja historia Wątek poboczny Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze. Liczba postów: 5 Liczba wątków: 1 Dołączył: 14:05:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14:08:52 przez Konradp94.) Dziękuję Armands za zainteresowanie się wątkiem i odpowiedź. Tata mieszka w Mielcu i właśnie w tym mieście na oddziale urologii ogólnej i onkologicznej była przeprowadzana biopsja. Z wypisu ze szpitala wynika, że nic oprócz RTG klatki piersiowej nie było wykonywane. Oczywiście słyszałem, że tata miał robione USG, ale na wypisie go nie ma i nie wiem czego dokładnie dotyczyło. W zasadzie dostał jakiś antybiotyk biseptol 960 i został wypisany ze szpitala. Wczoraj coś wspominał, że poprawiło mu się z oddawaniem moczu i już może robić to bez pomocy cewnika? Ale jak słyszę od taty, że go bolą plecy to od razu mam czarne myśli... Dodaje wypis ze szpitala w postaci linków, bo coś mi nie działa wstawanie obrazków. Liczba postów: Liczba wątków: 59 Dołączył: Tata dostał pakiet leków antybakteryjnych, może to mieć związek ze stanem zapalnym, ale też z osłoną antybakteryjną przeprowadzonej biopsji i cystostomii nadłonowej. Ból pleców może mieć inne podłoże. Trudno to zweryfikować bez rezonansu magnetycznego. Ale po biopsji takie badanie musi być opóźnione że względu na proces wygojenia ran pobiopsyjnych. Taka karencja to zwyczajowo ok. 8 tygodni. Może podczas wizyty omawiającej biopsję tata dostanie skierowanie na MRI. Pzdr. A. Rocznik 1961 PSA WYJŚCIOWE: 13,31 ng/ml BIOPSJA: Prostatic carcinoma GS 2+2=4 PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera. Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0 PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml. W ostatnim badaniu (8 lat od RP) <0,006 ng/ml Moja historia Wątek poboczny Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze. Liczba postów: 5 Liczba wątków: 1 Dołączył: Dziękuję za wyjaśnienie, w takim razie odezwę się jak już będą wyniki biopsji. Liczba postów: 386 Liczba wątków: 2 Dołączył: Konrad, Czy wiesz może dlaczego próba założenia cewnika przezcewkowo była nieudana ? Spróbuj dostać wynik ostatniego USG, przynajmniej będzie można stwierdzić czy i jak duży jest przerost prostaty. Zakładamy zwyczajowo, że w tym wieku zwykle jest. Czy Tata brał jakieś leki urologiczne przez ostatnie tygodnie / miesiące ? Tam jest jeszcze jedno zdanie, które może sugerować stan nowtworowy "...podejrzanego w badaniu DRE stercza...". Tak jak napisał Armands, czekamy na wynik biposji. Pozdrawiam AParsley Rocznik 1961 PSA przed RP 15,41 ng/ml, LRP 19/11/2014, RT 05-06/2015. PSA od 08/2017 do teraz <0,006 ng/ml. Moja historia Liczba postów: 5 Liczba wątków: 1 Dołączył: 11:18:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11:19:26 przez Konradp94.) AParsley, Mowa była o skrzepach krwi w przewodach moczowych? Pamiętam, że raz weekendowa pomoc przyjechała do taty i udało się założyć cewnik, a za drugim razem jak zablokowało mocz to na sorze już nie byli w stanie tego zrobić. Ale później w szpitalu stwierdzili, że skrzepy chyba udało się usunąć właśnie bo w badaniu USG wyszło, że przewody moczowe są czyste. A w badaniu DRE lekarz stwierdził, że prostata jest twardawa... Liczba postów: Liczba wątków: 34 Dołączył: Witaj Konrad! Przede wszystkim - co uważasz za "najgorsze"? Boisz się, że tata może mieć nowotwór prostaty? Nie będziemy owijać w bawełnę - jest to bardzo prawdopodobne (choć nie pewne na 100%). I nie chodzi tylko o wysokie PSA, ale o tę "stwardniałą" prostatę. Ale nie jest to najgorsze, co człowiekowi może się przytrafić. Nie jest to najgorszy z nowotworów. Ten nowotwór rośnie powoli, poza tym medycyna umie sobie z nim radzić. Pierwsza rada: Postarajcie się od razu o kartę DILO od lekarza rodzinnego. A po otrzymaniu wyniku biopsji - jeśli będzie nowotwór - zarejestrujcie się z nią w Brzozowie lub Krakowie. Decyzje lekarzy z Mielca prawidłowe, ale ewentualny nowotwór trzeba leczyć w ośrodku, gdzie jest dobry sprzęt i doświadczona kadra. Liczba postów: 5 Liczba wątków: 1 Dołączył: 11:06:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11:08:08 przez Konradp94.) ( 19:44:07)Dunolka napisał(a): Witaj Konrad! Przede wszystkim - co uważasz za "najgorsze"? Boisz się, że tata może mieć nowotwór prostaty? Dunolka, dokładnie tego się obawiam. Nie wiem jak tata to odbierze. Strasznie boję się tego, że nowotwór będzie w zaawansowanej fazie rozwoju Mimo wszystko dzięki za słowa pocieszenia. Czyli póki co jedyne co możemy zrobić to postarać się o wystawienie karty DILO, reszta decyzji dopiero po odebraniu wyników biopsji? Dzięki za polecenie szpitali, w których powinno się odbywać leczenie, widzę że Rzeszów raczej nie jest polecany. Liczba postów: 386 Liczba wątków: 2 Dołączył: Konrad, Tak jak napisała Dunolka, nowotwór prostaty w większości przypadków rośnie powoli, dostępne metody leczenie przedłużają życie o lata, nie o miesiące, a co jakiś czas pojawiają się nowe leki lub też dostosowywane są standardy leczenia. To jest "popularny" nowotwór u panów w pewnym wieku. Skieruj tatę na forum, niech trochę poczyta, jest wiele pozytywnych przypadków. Dunolka podała rekomendacje: szpital w Brzozowie lub w Krakowie. Nie mieliśmy na forum wielu pacjentów z Rzeszowa. Nawet przy takim PSA może być szansa na operację, ale to trochę wybieganie w przyszłość. Pozdrawiam AParsley Rocznik 1961 PSA przed RP 15,41 ng/ml, LRP 19/11/2014, RT 05-06/2015. PSA od 08/2017 do teraz <0,006 ng/ml. Moja historia
tata i pies po tygodniu